wtorek, 14 maja 2019

Dalej mi niebiesko

Tym razem w tonacji ombre.
Skusiłam się na cieniowaną włóczkę w sklep-iku i wybrałam cieniowaną od granatu do prawie  bieli. To Scheepies Whirl Ombre, mieszanka bawełny z akrylem, bardzo miękka. Bluzka będzie cieniutka, w sam raz na letnie upały (jak już się pojawią). Kłębek waży 225 g i ma 1000m włóczki, więc z pewnością jeden starczy mi na całość i myślę, ze troszkę zostanie.

Robię na drutach 3.0, mniejszych niż zalecane przez producenta 3.5, a robótka i tak jest dość luźna.
Zdecydowałam się na top robiony od góry, by w pełnej krasie pokazać urodę owego cieniowania - kolor zmienia się właściwie niepostrzeżenie, dopiero przyłożenie do siebie różnych części robótki ujawnia efekt. Co zrobię z rękawami to jeszcze nie wiem, zastanowię się jak skończę część główną.
Wybranie koloru początku bluzki przypominało wybór osiołka między dwoma żłobami - czy biało na górze a kolor na dole jakby bluzka została umoczona w farbie, czy granat na górze i rozjaśnienie do dołu. Po kilku dniach miotania się stanęło na drugiej wersji. Liczyłam, że może zużycie będzie takie, że starczy i na pierwszy wariant. Jakby nie, to w sklep-iku mają następne motki ;) 


1 komentarz:

Miło mi, że do mnie zaglądasz :) Bardzo mnie to cieszy, jak i każde kilka słów pozostawione przez Ciebie w komentarzach.
Życzę miłego dnia, pozdrawiam serdecznie i zapraszam ponownie :)