wtorek, 29 czerwca 2010

Smutne Lwy

Gdańsk lubi lwy.
Podtrzymują mu herb na Ratuszu i obserwują go w rozmaitych miejscach. O zwariowanych Lwach z Cheshire już pisałam, a teraz chcę pokazać bezzębne, Smutne Lwy z Oliwy.

Dom przy ulicy Poczty Polskiej, duży balkon na parterze.

Leżą sobie na barierze, jeden patrzy w kierunku dworca oliwskiego, drugi w stronę wylotu ulicy. Możliwe, że pilnują komunikacji miejskiej - lewy liczy pociągi SKMki, prawy tramwaje na pętli. Dzierżą puste tablice herbowe, a ogony zwisają im smętnie na postumenty.

Niestety, nie udało mi się znaleźć informacji o historii tej kamienicy, więc żadnych konkretów - tylko Smutne Lwy.

4 komentarze:

  1. Faktycznie smutne... i mają taki ludzki wyraz twarzy... ciekawe.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawe wycieczki! Kocham miasta z historią. Mam nadzieję, że pewnego dnia do odwiedzenia Gdańska.
    Dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Natasha - miło, że zajrzałaś, dziękuję :) Gdańsk to naprawdę piękne miasto, warto je odwiedzić - zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawe, dlaczego one takie smutne... czy dlatego, że te tablice herbowe puste? czy od widoku tramwajów i pociągów? może też by chciały sobie gdzieś pojechać?...

    OdpowiedzUsuń

Miło mi, że do mnie zaglądasz :) Bardzo mnie to cieszy, jak i każde kilka słów pozostawione przez Ciebie w komentarzach.
Życzę miłego dnia, pozdrawiam serdecznie i zapraszam ponownie :)