piątek, 25 lutego 2011

milczę, lecz jestem

Żyję.
Tyle, że ostatnio mam jakiegoś doła. Kiedyś obiecałam sobie, że wiewiórka nie będzie "blogiem Jęczącej Marty", więc milczę.
Dziękuję Wam za wszystkie odwiedziny i za komentarze :)
Odezwę się, jak mi przejdzie chandra.

9 komentarzy:

  1. Trzymam kciuki za poprawę nastroju :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Depresję znam z autopsji.Biorę leki antydepresyjne.Zacznij od zamieszczenia bardzo kolorowego obrazka.Współczuję Ci.Nie poddawaj się.Właśnie usiłuję Cię choć nieco pocieszyć i utulić.

    OdpowiedzUsuń
  3. mój blog jest również do "jęczenia ". muszę sobie gdzieś biadolić. ktoś ,kiedyś powiedział "ludzie będą mieli twoje problemy w dupie lub będą mieli radochę" ok, ale nie wszyscy, więc pozdrowienia przesyłam i życzę szybkiego rozstania z chandrą :D a zdjęcie urokliwe, ale precz zimie mówię i czekam na wiosenne ciepło i kwiaty :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Przesyłam łopatkę do wygrzebania się z dołka. :)

    MumakiL

    OdpowiedzUsuń
  5. Trzymaj się i nie daj się chandrze :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie ma i Ciebie tła, czy mi się nie wyświetla?...

    OdpowiedzUsuń
  7. "Tak mi źle tak mi źle tak mi szaro
    Każdy dzień ciągnie się jak makaron" ;-)

    to a propos wpisu i szarego tła na blogu :-)))
    He, he, nie musisz tego komentarza akceptować :-))

    OdpowiedzUsuń
  8. A ja protestuję! \(>.<)/ Protestuję przeciwko tej szarej szarości na blogu! Proszę o jakieś optymistyczne wiosenne tło! ;-))

    OdpowiedzUsuń
  9. I ja zycze lepszego humoru. Moze to po prostu przesilenie wiosenne?
    Niech przejdzie, jak najszybciej.

    OdpowiedzUsuń

Miło mi, że do mnie zaglądasz :) Bardzo mnie to cieszy, jak i każde kilka słów pozostawione przez Ciebie w komentarzach.
Życzę miłego dnia, pozdrawiam serdecznie i zapraszam ponownie :)