piątek, 15 kwietnia 2011

mieszkańcy stajni

W stajni, gdzie jeżdżę konno jest wiele zwierząt.
W kawiarence przy biurze, gdzie można posiedzieć, ugrzać się, poczekać na swoją jazdę lub na koniec jazdy dziecka, rezyduje rudy kocur. Najczęściej śpi. W fotelu lub na poduszce na ławie.
Wielki i mocno rudy w ciemniejsze pręgi doskonale komponuje się wyplatanym fotelem, który okupuje.

Za stajnią znajduję śpiącą parę - czarnego Labradora i czarnobiałego kociaka. Śpią na słoneczku, kociak przezornie ułożony na grubej folii, która doskonale izoluje go od wilgotnej ziemi. Pies zadowala się ciepłą słomą.

W swoim boksie stoi Kamelia, w skrócie Kama, na której jeżdżę od kilku dni. Jest po długiej jeździe w terenie, mokra jeszcze, przekąsza siano w oczekiwaniu na obiad.

Jeszcze pokażę Wam maneż, na którym ćwiczę się w sztuce jazdy konnej ;)
Jak się okolica zazieleni to będzie tam bardzo ładnie - już teraz przysadziste wierzby nadają całości charakter typowo polskiego krajobrazu. Leżące na maneżu opony i drągi służą do ćwiczeń ze skoków w czasie zajęć.

13 komentarzy:

  1. ajjj, piszczę z radości , patrząc na te fotki :D
    radośnie pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Czy takie umaszczenie konia to srokacz? Jak wytrawny model pozuje ci do zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń
  3. Di - miło mi, że sprawiłam Ci frajdę. obawiam się, że zdjęcia ze stajni nie będą się często pojawiać, bo jak sama jeżdżę to robienie ich nie wchodzi w grę. Lecz od czasu do czasu coś wrzucę :)

    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Tkaitko - tak, takie łaciate umaszczenie konia to srokacz. W zależności od koloru łat jest kasztanowaty srokacz, kary srokacz, czy gniady srokacz.
    Tak właściwie to jak się przyjrzałam zdjęciu to Kama jest gniadym srokaczem - jej grzywa i pęciny są czarne, a reszta brązowa. Muszę poprawić w poprzednim wpisie.

    Owszem, Kama ma zadatki na modelkę - inne konie widząc aparat odwracały się natychmiast tyłem :D

    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kurcze, ale fajnie, gdzie to? Ja tez chce!

    OdpowiedzUsuń
  6. xmas_eve - owszem, bardzo fajne miejsce z miłymi ludźmi i przyjaznymi zwierzakami:)
    Mają własną stronę z informacjami co i jak -> http://www.kumaki.pl/o_nas_nowe.html

    OdpowiedzUsuń
  7. Śliczne zwierzaki :-) to chyba dobre miejsce, skoro koty tam się tak bezpiecznie czują :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Miriel - czują się baaardzo bezpiecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja tez tam jeżdżę i jestem wielką fanką Kameli.
    ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też bardzo lubiłam Kamę, jak jeździłam w Kumakach :)

      Usuń
  10. też tu jeżdzę ale ja kocham Lucky'ego !!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lucky to przemiły koń i ma świetny galop - rozumiem Twoją sympatię dla niego :)

      Usuń
    2. Ja nawet na nim nie jeździłam... Ale obiecałam sobie to zmienić. Jeżdżę w innej stajni i tam pogłębiam wiedzę o koniach. Skaczę , galopuje... Dużo się tam nauczyłam. Bardzo mi z tym źle że jeszcze na nim nie byłam... Ale spkojnie , mam czas to zmienić :)

      Usuń

Miło mi, że do mnie zaglądasz :) Bardzo mnie to cieszy, jak i każde kilka słów pozostawione przez Ciebie w komentarzach.
Życzę miłego dnia, pozdrawiam serdecznie i zapraszam ponownie :)