środa, 1 czerwca 2011

Zakwitły irysy

8 komentarzy:

  1. Alez piekny ten Twoj ogrod! Juz ogladajac te wczesniejsze zdjecia stwierdzilam, ze milo by bylo zasiasc przy Twoim ogrodowym stole... Cudnie :)

    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  2. Twój przepiękny "zaczarowany ogród" ożywa :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Śliczne irysy :-) Właśnie uświadomiłam sobie, jak pięknie wygląda połączenie fioletu i zieleni, tak świeżo :-) To są dwa rodzaje irysów, prawda? Zrobisz zdjęcie z bliska tym delikatniejszym? :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bea, Abigail, Calima - dziękuję za miłe słowa :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Miriel - tak, na zdjęciach są dwie odmiany - bródkowe (te większe) i kosaćce syberyjskie (te drobniejsze). Z pewnością będę jeszcze robić fotki kosaćcom, granatowe będą za parę dni :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kosaćce są przepiękne :-) Te irysy bródkowe, te większe, to mi się nie bardzo podobają, może dlatego, że są takie duże. Kosaćce są smuklejsze i lżejsze, podobają mi się takie ostre linie, szczególnie że mają takie wąskie liście :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Miriel - ano, piękne są :)))) ale ja nie umiem się zdecydować która są najładniejsze - zawsze podobają mi się najbardziej te, na które właśnie patrzę ;)

    OdpowiedzUsuń

Miło mi, że do mnie zaglądasz :) Bardzo mnie to cieszy, jak i każde kilka słów pozostawione przez Ciebie w komentarzach.
Życzę miłego dnia, pozdrawiam serdecznie i zapraszam ponownie :)