sobota, 8 października 2011

Głos z Kanapy - Jesienne Śliwki i szalik Kamieńczyk

Dziś mijaja cztery tygodnie jak spadłam sobie z konia. Taka mała rocznica, nie? ;)
W każdym razie to zawsze jakaś okazja by świętować, więc w ramach owego świętowania pokażę Wam następne dwie robótki :D

Skończyłam szalik Kamieńczyk dla taty - gotowy, uprany czeka na Gwiazdkę. Wełna Worsted, 100% merino, kolor Stonechat, druty 5, wzór półpatent. Szalik ma wymiary 104cm na 24cm, jest miękki, mięsisty i bardzo ciepły.





W międzyczasie zrobiłam następne krótkie mitenki, tym razem dla przyjaciółki. Dostały imię Jesienne Śliwki i powstały z wełenki 100% merino superwash firmy malabrigo.
Są długie na 18 cm.




Poza tym cały czas dłubię kardigan z Noro, którego zmieniające się nieustannie kolory są dla mnie źródłem wielkiej radości.
Będzie to najweselszy sweter jaki kiedykolwiek miałam.

11 komentarzy:

  1. Fajne mitenki,ciekaw jestem tego sweterka!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. To już miesiąc?
    Ale ten czas leci ...

    Kolory włóczek przepiękne :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jasna - mnie też to zdziwiło, że to już miesiąc lub aż miesiąc, bo czasem mi się wydaje że od nie wiem jak dawna kuśtykam po domu i zaleguję na kanapie ;)

    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. To juz miesiac? Mam nadzieje, ze teraz juz bedzie coraz lepiej Wiewiorko :)
    Plusem jest, ze takie cudenka tworzysz! Choc oczywiscie lepiej by bylo, gdyby nie byly spowodowane kontuzja ;)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękne rzeczy tworzysz, ciepło od samego patrzenia i kolorki super :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ten sweter z Noro to będzie coś przepięknego :-) Ma zachwycające kolory. Widzę, że żyjesz w Królestwie Włóczkowym :-)))

    OdpowiedzUsuń
  7. Miriel - Taaa :D żyję we Włóczkowym Królestwie :D

    A ten kardigan mnie też się bardzo podoba - już kończę pierwszy rękaw i myślę, że za tydzień powinnam mieć skończoną całość. Będzie kolorowy, ale jednak zielony - decyzja o robieniu w paski z dwóch kłębków okazała się być bardzo szczęśliwą, bo na całej robótce nie ma dwóch takich samych zestawiań kolorów, a mimo to całość nie wydaje się być pstrokata.
    Będę lubiła ten sweter :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Kurde ja też chcę takie minetki.Madzia**

    OdpowiedzUsuń
  9. Madziu - Witam na blogu :)
    A bezpalczatki to prosty wzór, łap za druty i wełnę, kilka dni(jeśli nie masz wprawy) lub jeden (jak ją masz) i mitenki gotowe ;)

    OdpowiedzUsuń

Miło mi, że do mnie zaglądasz :) Bardzo mnie to cieszy, jak i każde kilka słów pozostawione przez Ciebie w komentarzach.
Życzę miłego dnia, pozdrawiam serdecznie i zapraszam ponownie :)