poniedziałek, 10 października 2011

Jesień przyszła

No i przyszło zimno. Dziś w domu mieliśmy 19.0 stopni, więc doszłam do wniosku, że czas napalić w kominku.
Posprzątałam letnią dekorację z kawała palmowego liścia i wielkich szyszek nazwożonych różnych cieplejszych (niż Polska) krajów i rozpaliłam pierwszy w tym sezonie ogień.
Od razu zrobiło się przytulniej i jakoś weselej, choć za oknem szaro i wietrznie. Jak na zawołanie pojawiła się Bibeńka - wielka miłośniczka kominkowego ciepła - i objęła je w posiadanie rozkładając się na dywaniku przed kominkiem.

Patrzyłam na ogień i kota, i dotarło do mnie, że znów zaczął się schyłek roku i przyszła jesień.

10 komentarzy:

  1. pozwolisz ,zajmuję miejsce koło Bibeńki , pomiziam koteczka :D ? ogrzeję się i pójdę dalej :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jakie miłe i cieplutkie zdjęcie :-)), kominek to dobrodziejstwo :-). Pozdrawiam, Elżbieta.

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajny kominek, fajna jesień,
    ale niech będzie ciepło !!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Zazdroszcze Bibence, ja tez pogrzalabym sie przy takim prawdziwym kominku.Masz piekny kacik z kominkiem. Prawdziwy ogien w domu zawsze sprawia ,ze czujemy sie lepiej. Jako dzieciak uwielbialam wpatrywac sie w skaczace ogniki, mialy dla mnie cos z czarow. Ach...gdzie te czasy, gdy wracalo sie z ganiania do cieplutkiego domu z kominkiem...teraz mam tylko kaloryfery hahahaha a to jednak nie to samo, choc grzeje.

    OdpowiedzUsuń
  5. No właśnie... Jesień... Ja jeszcze w kominku nie zapaliłam, ale centralne już włączone... Dziś halny ciepły, jednak to tylko chwilowe ocieplenie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Hm, my mamy w domu 19.0 stopni, kiedy już grzejemy ;)
    Pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
  7. Kai - heh :) to dla mnie za zimno. Nie mogę się skupić w takiej temperaturze, myślę tylko o tym , że jest mi zimno. Do tego mąż jest zdecydowanie ciepłolubny, tak , że zimą nasza temperatura oscyluje w granicach 21-22 stopnie.

    OdpowiedzUsuń
  8. Miło zobaczyć Bibi na zdjęciu :-) U mnie już grzeją, a ja i tak od jakiegoś czasu już dogrzewałam się piecykiem. Życzę Ci dużo ciepła :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Miriel - obecnie Bibi spędza masę czasu ze mną na kanapie, ale jak śpi to na zdjęciu wygląda jak czarna plama, wcale nie można poznać, że to kot :D

    Jeszcze nie palimy regularnie - w słoneczne dni jest jakoś cieplej, tylko w deszczowe robi się zimno.

    OdpowiedzUsuń
  10. Idzie, idzie jesień,
    Worek liści niesie,
    Dzieci się wnerwiają,
    Bo nadchodzi wrzesień!

    Trochę spóźnione, ale co tam.

    MumakiL

    OdpowiedzUsuń

Miło mi, że do mnie zaglądasz :) Bardzo mnie to cieszy, jak i każde kilka słów pozostawione przez Ciebie w komentarzach.
Życzę miłego dnia, pozdrawiam serdecznie i zapraszam ponownie :)