niedziela, 27 maja 2012

Bibi i grillowanie (specially for Di)

Bibieńka bardzo lubi mięso z grilla.
Jak tylko zorientuje się, że ktoś rozpala węgle wychodzi do ogrodu, kładzie się w cieniu i czeka cierpliwie, aż przestaniemy się miotać koło stołu znosząc różne różności, usiądziemy w spokoju, a mięso się upiecze. Wtedy podchodzi bliżej i wie, że wyciągnie się do niej kilka rąk z propozycjami smakowitych kąsków.
Największym kocim zainteresowaniem cieszy się słodko-ostry kurczak i paprykowa karkówka. Latem można te mięsne kąski zagryźć kawałkiem soczystego arbuza lub napić się wody z poidełka dla ptaków.
A potem dać do zrozumienia, że kot chce wrócić do domu, by ułożyć się na mięciutkiej pierzynie w sypialni i zdrzemnąć się odrobinę ;)

 


16 komentarzy:

  1. Piękny kot :-)
    A jakie śliczne i błyszczące ma futerko :-)
    I sierść w moim ukochanym kolorze...
    I wcale mu się nie dziwię, że lubi mięsko z grilla...
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za komentarz, Kasiu :)
      Bibi jest już wiekowa - ma 16 lat - ale faktycznie futro ma potężne. Mimo, że nie długie to bardzo gęste i "nabite". Muszę ją czesać bo inaczej zaczyna się filcować ;)
      Oprócz mięsa z grilla lubi też pączki i liście selera, by się w nich tarzać.

      pozdrawiam :)

      Usuń
  2. Pięknie wygląda :) Ciekawe ma upodobania smakowe :D... :). Podobno ostre kotom szkodzi, Bibeńka przeczy tym "przesądom" :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie je aż tyle ostrego, by jej zaszkodziło. Poza tym, jak mawiała Mamusia Muminka "Co nam smakuje jest dobre dla żołądka" ;)

      pozdrawiam :)

      Usuń
  3. Najserdeczniejsze pozdrowienia dla Bibi :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, pozdrowienia przekazałam i otrzymałam pozdrowienia dla Łapki i Mili. Zwłaszcza Mili - Bibi czuje z nią "pokrewieństwo charakterów" ;)

      pozdrawiam :)

      Usuń
    2. Łapka i Mila bardzo dziękują za pozdrowienia :-).

      Usuń
  4. Bzibzieńka to historia sama w sobie. :) A mięsko z grilla no cóż, tez lubię. :) Czym bardziej niezdrowe tym lepsze. :)

    MumakiL

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tam, oj tam! Zaraz niezdrowe. Poza tym towarzyszą mu super zdrowe sałatki i surówki... i ciacho... i lody... a już samo przebywanie na łonie przyrody jakie jest zdrowe, o!

      ;)

      serdeczności :)

      Usuń
  5. dzięki :D miło mi ,widzieć Bibeńkę w dobrej formie (mimo wieku statecznego ) , z apetytem pałaszującą grillowane mięsko :)a ja ,po kotletach smażonych na oleju ,na patelni rzecz jasna , rozchorowałam się i dopiero dziś , po dniu ścisłej diety ,mogę jeść młode ziemniaczki z kefirem :)Pan/i Kotek był chory :)pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, to faktycznie pech z tymi kotletami, ale mam nadzieję, że już jest wszystko w porządku i że dieta zadziałała.
      Pozdrawiam i zdrowia życzę :)

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. Ba! Koty zawsze mają do tego dodatkowy zmysł ;)
      Dzięki za odwiedziny, Marto :)

      Usuń
  7. Witam! nie mam swojego bloga ale "latam na kominy" i tutaj jest fajnie u Wiewiórki i kotek jest i choja kwitnie (która jest grymaśna do kwitnienia)ja mam juz z 10 lat i tylko raz mi zakwitła.Może trzeba mieć dwie?,żeby co roku kwitły.
    I sweterek męski ładnie rozpisany.Ta włóczka jest bardzo dobra,ja robiłam córce też z tej włóczki (czarna w kolorowe cętki) i nosi się znakomicie.
    Pozdrawiam wiewiórkę i Jej "ferajnę".Ciotka klotka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi Cię powitać, Ciotko Klotko :) Dziękuję za komentarz i miłe słowa o moim blogu. Cieszy mnie, że znalazłaś tu coś ciekawego dla siebie i mam nadzieję, że będziesz częściej "wpadać" :)

      Dziękujemy za pozdrowienia (Wiewiórka i Koty) i pozdrawiamy wzajemnie :)

      Usuń
  8. Ha! Wie co dobre! Dietetyczne miesko z grilla i sjesta na pierzynie :D

    OdpowiedzUsuń

Miło mi, że do mnie zaglądasz :) Bardzo mnie to cieszy, jak i każde kilka słów pozostawione przez Ciebie w komentarzach.
Życzę miłego dnia, pozdrawiam serdecznie i zapraszam ponownie :)