poniedziałek, 11 lutego 2013

Rudawy - początki

Jakiś czas temu skusiłam się na włóczkę bo spodobały mi się jej kolory w motku. Kupiłam dwa z zamiarem zrobienia z nich dużego szala, a właściwie szalo-kocyka. Można się nim i owinąć i przykryć (co prawda skąpo tego przykrycia ale na krótką drzemkę starczy ;) )

Zaczęłam robić i o ile faktura i puchatość włóczki bardzo mi odpowiadają, to kolory nie prezentują się w robótce tak samo ładnie jak w motku. Może trzeba było połączyć dwa motki i robić w naprzemienne paski, ale teraz mam już za dużo by pruć, zwłaszcza, że to włóczka z moherem i prucie demoluje nitkę.
Skończę go na pewno, będzie alternatywa dla mojego Zielonkawego szalo-kocyka, ale szału nie będzie.
Na razie mam tyle:

włóczka: Magic Angora firmy YarnArt, kolor nr 764, druty nr 4.5

7 komentarzy:

  1. Z wielokolorowymi włóczkami już tak jest, że w motku kolorki prezentują się świetnie, ale by równie pięknie prezentowały się w gotowej robótce trzeba się nakombinować. Mi się jeszcze nie udało, ale też nie próbowałam.

    Powiem jednak, że na zdjęciu wygląda to całkiem fajnie i z fantazją.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za słowa pocieszenia :)
      Rudawy jednak został spruty i dostał nową formę w której mu zdecydowanie bardziej do twarzy ;) Pokażę go w najbliższym wpisie, jak tylko pogoda pozwoli na jako-takie zdjęcia.

      pozdrawiam :)

      Usuń
  2. No tak to już jest - pewnie nie jestem odkrywcza, że jak ma się wiele kolorów to nigdy nie wiadomo jak to wyjdzie. W czesance jest jakoś, w nitce po uprzędzeniu wygląda zupełnie inaczej, a w dzianinie jeszcze inaczej i to jeszcze zależy od rodzaju dzianiny.

    Choć jak patrzę na te Twoje kolorki, to mi się podoba. Zrób do końca, może się przekonasz, że jest OK.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rudawy jednak dostał nową formę - teraz wygląda lepiej ;) niedługo zaprezentuję go jak tylko porobię fotki.

      pozdrawiam :)

      Usuń
  3. Zauroczyły mnie te piękne dekolty przy sweterkach robionych od góry. Powiedz proszę trochę więcej o tym jak dobierasz te oczka na podkrój szyji bo chętnie skorzystam z podpowiedzi.
    A kolory są OK, ja bym się nie czepiała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przy robieniu dekoltów w sweterkach robionych od góry posiłkowałam się wpisem Antoniny z jej bloga -> http://uantoniny.blogspot.com/2012/09/jak-wykonac-dekolt-w-swetrze-robionym.html
      To co u niej wyczytałam przystosowałam do najbardziej mi pasującego podkroju, jaki robię w swetrach robionych zwyczajnie, od dołu, tylko uwzględniłam fakt, że robię "do góry nogami" i zamiast zbierać to dodaję oczka.

      pozdrawiam :)

      Usuń

Miło mi, że do mnie zaglądasz :) Bardzo mnie to cieszy, jak i każde kilka słów pozostawione przez Ciebie w komentarzach.
Życzę miłego dnia, pozdrawiam serdecznie i zapraszam ponownie :)