piątek, 8 marca 2013

tym razem były dwie...

... i wcale, a wcale nie przejmowały się Hakerem, nawet jak stukał w szybę łapą. Zjadły łącznie z piętnaście orzechów urzędując cały czas na stole i rozrzucając skorupki na prawo i lewo, a biedne kocisko czaiło się za paletką ze szczypiorkiem.


2 komentarze:

  1. Biedny Haker :)! Ale wiewióry przecudne :)!

    OdpowiedzUsuń
  2. Szczęściara ....takie widoki za oknem!!

    OdpowiedzUsuń

Miło mi, że do mnie zaglądasz :) Bardzo mnie to cieszy, jak i każde kilka słów pozostawione przez Ciebie w komentarzach.
Życzę miłego dnia, pozdrawiam serdecznie i zapraszam ponownie :)