środa, 11 maja 2016

Czy to już zakupoholizm?

Czy jeszcze nie?
Tak trudno oprzeć się promocjom, zwłaszcza na kolorowe, cudne włóczki.
Zwykle jakoś mi się to udaje, ale ostatnio te 35% dropsowej obniżki zrobiło mi pianę z mózgu. Wbrew rozsądkowi, który przypominał o leżących w pudłach preclach włóczki i postanowieniu niekupowania wełenek zanim nie wyrobię tego co mam - znów kupiłam. Cóż zrobić, kiedy są takie ładne i kuszą z ekranu, i natychmiast podsuwają pomysły na nowe udziergi?

Tak więc mam dodatkowo:
- Alpakę Silk w dwóch kolorach - z jednego, jaśniejszego, już powstaje Lekki, z drugiego pewnie też powstanie podobny, może w formie kardiganu.


- następny jest cudny Kid-Silk, nie mogłam się oprzeć temu kolorowi, pewnie będzie z tego chusta:

- trzy moteczki Lace, każdy po 50 gram (400m), pewnie też na chusty

- no i na koniec Big Delight - piękne, brązowo-miodowe, motki z długą zmianą koloru. Jak go zobaczyłam od razu wiedziałam, że chcę kolejny spiralny kocyk (też już zaczął się robić, ale o tym później)

To koniec zakupów. Zdecydowanie dość, więc myślę, że przez jakiś czas nic mnie  nie skusi... chyba ;)

ps. nie, nie mam zamiaru się z tego leczyć, po co? ;)

25 komentarzy:

  1. HA ha ha !! mam to samo- właśnie czekam na moją przesyłkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To pocieszające, że inni też tak mają ;)- miłego dziergania :)

      Usuń
  2. Extra cukiereczki.Gdzie kupowałaś?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ano, same słodkości :)
      Kupowałam w e-dziewiarce ->https://www.e-dziewiarka.pl/index.php?option=com_content&view=frontpage&Itemid=11 i we Włóczkowie -> https://wloczkowo.pl/
      Włóczkowo ma szeroką ofertę kolorów i chyba większe zapasy - tak mi się wydaje.
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  3. A ja się opieram i nic nie kupiłam w tym roku:) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Twarda jesteś, podziwiam :)
      I również pozdrawiam :)

      Usuń
  4. widzę, że Ciebie również dopadła epidemia piórkowych sweterków ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ano :) Trudno się oprzeć logice, że leciutki i faktom, że ciepły i milutki w dotyku :)

      Usuń
    2. Ano, dlatego i ja zakupiłam moteczki w 2 kolorach i czekam w oknie na listonosza ;)

      Usuń
  5. No, ładnie :D Do mnie dzisiaj 700 g bawełny doszło więc nie tylko ty kupujesz i kupujesz... ale wszystkie cierpimy na zakupoholizm. (A może włóczkoholizm???) :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ;) Coś w tym jest - człowiek patrzy na włóczkę na ekranie i od razu wyobraża sobie te wszystkie fajne rzeczy, które może z niej zrobić.

      Usuń
  6. Jeśli nie musisz się zastanawiać czy bardziej lubisz dzierganie czy kupowanie nowych włóczek to nadal jest ok.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Acha :) dobrze wiedzieć kiedy ma się zapalić czerwona lampka ;)
      Serdeczności :)

      Usuń
  7. No cóż odrobina przyjemności nie zaszkodzi. Rozsądek czuwa zapewne.

    OdpowiedzUsuń
  8. ...to raczej efekt w rodzaju jojo :) łapka wyzdrowiała i trzeba nadrobić zaległości :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coś w tym jest :))) W przyrodzie musi być jakaś równowaga ;)
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  9. I już mi lepiej i raźniej ☺. Właśnie dzisiaj odebrałam paczkę z poczty od e-dziewiarki. Co prawda promocję ominęłam ale załapałam się na darmową dostawę przekraczając (o zgrozo!) 250 zl☺. I nie mam zamiaru tego leczyć....
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :))) fajnie :)
      Myślę, że jak już powstaną różne śliczności to wszelka "zgroza" zniknie :)
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  10. Zupełnie Cię rozumiem - ja też nie umiem się powstrzymać od kupienia nowej wyjątkowej włóczki - to wciąga. Miłego dnia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj wciąga, wciąga :)Dobrze wiedzieć, ze nie tylko mnie ;)
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  11. Epidemii piórkowej nie ma sensu leczyć sama przechodzi po jakimś czasie, albo się ewentualnie nasila ;) Ja mam już kilka piórkowych ale promocja też zrobiła swoje, niestety. Ten fuksjowy z drugiego zdjęcia kupiłam.
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widać tak miało być: epidemia piórkowa i promocja dropsowa w parze ;)
      Fuksjowy to mocny kolor, na zdjęciu wyglądał łagodniej, trochę mnie zaskoczył przy wyjęciu z paczki - przyzwyczajam się do niego na razie ;)

      Usuń
  12. Też kupiła, chociaz nie mam kasy i czasu zeby to wszytsko przerabiać....Ale chmurkowe, lekkie, ulotne czy jak im tam . Zrobię Mam trzy kolory i jeszcze jeden dla siostry. nałóg!

    OdpowiedzUsuń

Miło mi, że do mnie zaglądasz :) Bardzo mnie to cieszy, jak i każde kilka słów pozostawione przez Ciebie w komentarzach.
Życzę miłego dnia, pozdrawiam serdecznie i zapraszam ponownie :)