środa, 22 maja 2019

Bluzka Ombre - wydziergane

Skończyłam.
Bluzka gotowa, prosta i luźna, w sam raz na nadchodzące lato. Przynajmniej tak  sobie wyobrażam.
Jest zdecydowanie cieńsza niż wydziergana ostatnio Niezapominajkowa.
Dziergało mi się całkiem fajnie, efekt ombre też mi się ogólnie spodobał. Może mogło by być łagodniejsze przejście między niebieskim a jasnym błękitem, ale  nie jest źle.
Zużyłam 168 gram, zostało mi 65 g najjaśniejszej części motka - pewnie kiedyś gdzieś to wykorzystam. Możliwe też, że skuszę się na jeszcze jeden tego typu top, fajnie się robi z takiej cieniowanej włóczki.


2 komentarze:

  1. Może trzeba było wyrobić wszystko:) Ładne kolory jak chabry i niezapominajki:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z całego motka byłaby za długa :)
      pozdrawiam :)

      Usuń

Miło mi, że do mnie zaglądasz :) Bardzo mnie to cieszy, jak i każde kilka słów pozostawione przez Ciebie w komentarzach.
Życzę miłego dnia, pozdrawiam serdecznie i zapraszam ponownie :)