wtorek, 4 czerwca 2019

Chusta Zielone Listki - wydziergane

Kolejna chusta, tym razem robiona na prezent. Obdarowana osoba już się nią cieszy, więc mogę ją pokazać. Co prawda zrobiło się już całkiem ciepło, ale nie szkodzi - chusta poczeka :)
Wzór - wybrany przez przyszłą właścicielkę - to znów Wavy Leaves and Butterflies Shawl autorstwa Athanasii Andritsou. Te listki są takie wdzięczne, a dodatkowo kolor idealnie pasuje do wzoru.
Lubię ten wzór, jest nieskomplikowany i efektowny. Łatwo go zapamiętać i nie trzeba co rząd zerkać do notatek, co zdecydowanie podnosi komfort dziergania.
Całość wyszła dość duża - 180 cm na 74 cm, akurat by się zawinąć lub zarzucić na ramiona.

Oczywiście nie obyło się bez niespodzianek - na szczęście nie na etapie dziergania, to odbyło się bez przeszkód - ale za to przy blokowaniu. Uprałam, rozłożyłam, przyszpiliłam tak jak zawsze, na rozłożonej kanapie i zostawiłam. Po jakimś czasie przechodzę, a POD napiętą chustą śpi Haker. Wsunął się od góry, gdzie nie było szpilek, ale jak to sama nie wiem - chusta była naprężona i wcale nie było łatwo unieść brzeg. Kocisko nie wyrwało żadnej szpilki, nie zaciągnęło niczego, wyglądało to jakby tam najpierw było kot a potem dopiero pojawiła się napięta chusta, żeby go przycisnąć :D



 Na szczęście była już sucha i nie zdeformowała się w czasie jego drzemki. Wychodząc z założenia, że jak sam tam wlazł delikatnie to i sam wyjdzie, nie wyganiałam go, a poczekałam - wyspał się i wysunął bez szwanku dla udziergu - nie ma to jak kot, co szanuje nasza pracę ;)




 Włóczka to znów Alpaca Rhythm firmy Scheepjes, kolor 658 Boogie, wyszło 3,5 motka, 85 gram. Druty nr 3.0.

6 komentarzy:

  1. Może Haker też lubi takie prace ;) Uszanował Twoją pracę i obyło się bez szwanku :) Świetna praca - widać kotu też przypadła do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)
      A Haker zdecydowanie lubi robótki, znaczy leżeć pod nimi na moich kolanach jak je dziergam :D

      Usuń
  2. Piękna chusta, uwielbiam takie delikatne prace :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Piekna ta chusta, moze w koncu zrobie sobie cos takiego zamiast tylko podziwiac, ale to dopiero jak mi reka wydobrzeje ...
    A Haker to mistrzu :-) Miala i ja taka mistrzynie, potrafila wlezc pod kolderka, albo tylko pod kocyk, a nawey pod przescieradlo ktore zwisalo z tapczanu, jaj przyjacilka niestety nigdy tej sztuki nie posaidla, chociaz bardzo wnikliwie ja pdgladala. A teraz mam podobnie Mino potrafi wejsc pod kocyk, a Rufus nie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)
      Faktycznie z dzierganiem lepiej poczekać aż ręka będzie sprawna.
      Haker to "beztlenowiec" - uwielbia spać pod kołdrami, kocami i innymi rzeczami i umie się pod nie wsuwać, ale ta chusta była mocno napięta, aż dziw, że się pod nią zmieścił i nie wyjmując żadnej szpilki :D
      Pozdrawiam :)

      Usuń

Miło mi, że do mnie zaglądasz :) Bardzo mnie to cieszy, jak i każde kilka słów pozostawione przez Ciebie w komentarzach.
Życzę miłego dnia, pozdrawiam serdecznie i zapraszam ponownie :)